piątek, 20 października 2017

Beskid Żywiecki z dzieckiem- Pilsko i X Zlot Góry z dzieckiem

Góry, góry i jeszcze raz góry ! Tym razem poniosło nas w Beskid Żywiecki, a okazja ku temu była nie byle jaka, bo udaliśmy się na X Zlot Góry z dzieckiem. Rzadko się zdarza spotkać w jednym miejscu tyle rodzin zakochanych w górach, więc tym bardziej lubimy takie spotkania. Miejscem zlotu było schronisko PTTK na Hali Miziowej, nie zabrakło też wejścia na Pilsko, które oczarowało nas niesamowitymi widokami i odcieniami nadchodzącej jesieni.

W drodze z Pilska na Halę Miziową, zejście czarnym szlakiem
Korbielów (szlak żółty)- Czarny Groń (szlak żółty)- Schronisko PTTK na Hali Miziowej (szlak żółty)- Góra Pięciu Kopców (szlak zielony)- Pilsko (1557 m.n.p.m)- Góra Pięciu Kopców (szlak czarny)- Schronisko na Hali Miziowej (zielony szlak)- Czarny Groń (zielony szlak)- Korbielów Kamienna

Miejscem startowym był górny parking w Korbielowie, skąd za żółtymi oznaczeniami szlaku ruszyliśmy w stronę Hali Miziowej. Początkowo szliśmy zwartą grupą, jednak ze względu na to że wędrowaliśmy z dziećmi, mniejszymi oraz większymi, po pewnym czasie grupa rozciągnęła się i w różnych odstępach czasu dotarliśmy do celu. Szlak pomiędzy Korbielowem, a schroniskiem na Hali Miziowej nie przysporzył nam większych trudności. Pierwszy odcinek (kilkaset metrów) musieliśmy pokonać drogą asfaltową, potem szlak odbił w lewo, a my wkroczyliśmy na leśną ścieżkę. Po przekroczeniu potoku Buczynka rozpoczęło się niezbyt wymagające podeście zboczem Czarnego Gronia.

Początek żółtego szlaku z Korbielowa na Halę Miziową
Mostek nad potokiem Buczynka
Szlak biegł przez las, co było dość monotonne, na szczęście miejscami przerzedzał się odsłaniając malownicze widoki, między innymi na Uszczawne i Buczynkę. W powietrzu unosił się zapach grzybów, dla nas to powiew jesieni. Niestety na grzybach totalnie się nie znamy, więc oczywiście najwięcej widzieliśmy tych niejadalnych, ale patrząc po koszykach mijanych przez nas zbieraczy, wiemy że okoliczne lasy obfitują w przepyszne rydze. 

Widok na Buczynkę i Uszczawne

Innym jesiennym symbolem były zmieniające swój kolor drzewa i mimo, że jest to zwiastun nadchodzących chłodniejszych dni bardzo lubimy tę porę roku.





Po osiągnięciu Czarnego Gronia do naszego żółtego szlaku dołączył szlak zielony prowadzący na Halę Miziową z Korbielowa Kamiennej. Przez kilkanaście metrów szliśmy szeroką alejką, pomiędzy pięknie zażółconymi drzewami.  




Nasz cel był coraz bliżej, przed nami było jeszcze tylko jedno podejście i naszym oczom ukazał się budynek schroniska, które umiejscowiło się na wysokości 1330 m n.p.m., co czyni je najwyżej położonym takim obiektem na terenie polskich Beskidów. 


Zbliżała się pora obiadu, więc pierwsze swoje kroki skierowaliśmy w stronę bufetu. Dopiero po przepysznej grochówce, serwowanej z wojskowego gara, byliśmy gotowi na zdobycie Pilska. Na szczyt prowadzą dwa szlaki żółty oraz czarny, czarny jest krótszy, ale znacznie bardziej stromy, więc zdecydowaliśmy, że wybierzemy go w drodze powrotnej, a Pilsko zdobędziemy idąc za żółtymi oznaczeniami. Początkowo szliśmy przez las wąską ścieżką, potem znaleźliśmy się pomiędzy kosodrzewiną, co otworzyło przed nami przepiękne panoramy. Bez problemu udało nam się wypatrzyć górujący nad dolinami szczyt Babiej Góry. 


W drodze na Pilsko żółtym szlakiem
Z Babią Górą w tle



Mogiła żołnierza, który poległ na zboczach Pilska w 1939 roku

Babia Góra



Przed osiągnięciem Góry Pięciu Kopców, czyli niższego wierzchołka Pilska, który znajduje się po polskiej stronie, do naszego żółtego szlaku dołączyły czarne oznaczenia i w ich towarzystwie zdobyliśmy pierwszy ze szczytów. By zdobyć główny wierzchołek Pilska, który znajduje się już po słowackiej stronie musieliśmy jeszcze przez kilka minut podążać za zielonymi oznaczeniami. 

Widoki z Góry Pięciu Kopców
Pilsko znajduje się na wysokości 1557 m n.p.m. Z jego szczytu roztaczają się rozlegle widoki na polską i słowacką stronę. Przy dobrej pogodzie, nam niestety nie było dane się o tym przekonać, widać nawet Tatry. Charakterystycznym elementem tego miejsca jest niewielki krzyż oraz kamienny kopiec, do którego i my dołożyliśmy swoją "cegiełkę".

Pilsko zdobyte




Po trwającej kilkanaście minut przerwie na szczycie Pilska, postanowiliśmy obrać drogę powrotną. Na Halę Miziową zeszliśmy zgodnie z oznaczeniami czarnego szlaku, który okazał się bardzo malowniczy, choć strome zejście było dość męczące i problematyczne. 

Zejście czarnym szlakiem na Halę Miziową









Schronisko na Hali Miziowej

Wieczór i noc mieliśmy zaplanowaną w schronisku, więc dopiero dnia następnego udaliśmy się do Korbielowa. Dla odmiany wróciliśmy szlakiem zielonym, który w wielu miejscach prowadził nas w pobliżu wyciągu narciarskiego, co niezbyt przypadło nam do gustu. Mimo wszystko trasa ta była dość malownicza, więc nim się obejrzeliśmy byliśmy już w Korbielowie Kamiennej. 




Tym oto sposobem zakończył się nasz weekend w Beskidzie Żywieckim. Do naszej listy dopisaliśmy kolejny, beskidzki szczyt i na pewno nie był to nasz ostatni. Beskidy po raz kolejny nas oczarowały, więc chętnie znów powłóczymy się po tamtejszych szlakach, a wybór jest olbrzymi.

Cenne wskazówki:
* szlak do schroniska na Hali Miziowej można zaliczyć do łatwych, odcinek pomiędzy schroniskiem a Pilskiem może przysporzyć więcej trudności. Miejscami wąska ścieżka i duże bloki kamienne, więc w tym miejscu warto mieć dzieci pod okiem
* schronisko na Hali Miziowej jest położone w przepięknym miejscu, pokoje i sanitariaty zadbane, choć mamy pewne zarzuty co do czystości materaców, zwłaszcza w pokojach wieloosobowych, w których pościel nie jest wliczona w cenę, nasz pokój dwuosobowy był jak najbardziej w porządku.
* w schronisku działa bufet serwujący bardzo dobre dania, jest też wyznaczone miejsce na ognisko
* więcej szczegółów na temat schroniska na Hali Mizowej można znaleźć tutaj.

wtorek, 3 października 2017

Karkonosze z dzieckiem- Wodospad Kamieńczyka, Hala Szrenicka i Szrenica

W Karkonosze nie zaglądamy tak często jakbyśmy tego chcieli, jednak gdy tylko nadarzy się okazja i jesteśmy w ich pobliżu, od razu organizujemy jakiś wypad na tamtejsze szlaki. W tym roku padło na Szklarską Porębę i szlak przez trzy schroniska. Był to wyjazd zupełnie inny, niż wszystkie dotychczasowe, gdyż po raz pierwszy w góry wybrałyśmy się tylko we dwie, poza tym zainaugurował on nowy cykl "Góry w ciąży", więc patrząc na to z tej perspektywy, to był to pierwszy wypad we trójkę. 

Malownicze Karkonosze
Szklarska Poręba Górna (czerwony szlak)- Wodospad Kamieńczyka- Schronisko Kamieńczyk (czerwony szlak)- Hala Szrenicka- Schronisko na Hali Szrenickiej (czerwony szlak)- Graniczna Łąka (czarny szlak)- Szrenica- Schronisko na Szrenicy- Kolej Linowa na Szrenicy- Szklarska Poręba

Naszą wędrówkę rozpoczęłyśmy na dworcu autobusowym w Szklarskiej Porębie Górnej, idąc wzdłuż ulicy Mickiewicza dotarłyśmy do parkingu, przy którym rozpoczynał się interesujący nas czerwony szlak. Pierwszy naszym celem był Wodospad Kamieńczyka, który jest najwyższym wodospadem w polskiej części Karkonoszy. Znajduje się on w przepięknym wąwozie Kamieńczyka, a jego wody spadają w dół trójstopniową kaskadą o wysokości 27 m. Miejsce niesamowite i przepiękne, a dzięki wczesnej godzinie byłyśmy praktycznie same. 

Rozpoczynamy wędrówkę do Wodospadu Kamieńczyka

Zejście do Wąwozu Kamieńczyka
Wodospad Kamieńczyka



Następnie udałyśmy się do pierwszego napotkanego na naszej drodze schroniska, czyli do schroniska "Kamieńczyk". Jest to obiekt prywatny i niestety o godzinie 9:00 rano był jeszcze zamknięty, więc tylko odbiłyśmy się od drzwi. Za schroniskiem znajduje się taras widokowy, z którego można podziwiać panoramę na góry Izerskie, więc warto zatrzymać się tutaj na krótką przerwę.

Schronisko Kamieńczyk

Idąc dalej za czerwonymi oznaczeniami, ruszyłyśmy w stronę Hali Szrenickiej. Szeroka, wybrukowana droga nie przysparzała nam najmniejszego problemu i nim się obejrzałyśmy zza drzew wyjrzało kolejne schronisko, czyli schronisko na Hali Szrenickiej. Obiekt otoczony jest przepięknymi widokami, więc przerwa w takim miejscu to sama przyjemność. 

W drodze na Halę Szrenicką
Schronisko na Hali Szrenickiej



To nie był jednak koniec naszej wędrówki, kolejnym celem była Szrenica (1362 m.n.p.m). Najpierw szłyśmy zgodnie z oznaczeniami szlaku czerwonego, a gdy dotarłyśmy do Granicznej Łąki, wędrowałyśmy za znakami czarnymi. 



Schronisko Szrenica

W oddali formacja skalna Trzy Świnki


Na szczycie Szrenicy znajduje się następne schronisko, czyli trzecie które planowałyśmy zdobyć. Poza tym jest to idealne miejsce do podziwiania bajecznych widoków, za równo polskich, jak i czeskich Karkonoszy. W oddali wypatrzyłyśmy Śnieżne Kotły oraz formację skalną zwaną Trzy Świnki. 

Szrenica zdobyta


W oddali Śnieżne Kotły

Okolice Szrenicy okazały się najbardziej obleganym miejscem, do którego dotarłyśmy podczas naszej wędrówki. Wpływ na to ma z pewnością znajdująca się w pobliżu kolejka linowa, która umożliwia wjazd na Szrenicę ze Szklarskiej Poręby. Nie ukrywam, że owa kolejka była ostatnim punktem naszego programu. Właśnie w ten sposób planowałyśmy wrócić do Szklarskiej i naprawdę było warto, bo przejażdżka była niesamowicie widokowa, a dla Wiki była to dodatkowa nagroda. 


W drodze do kolejki linowej
No to siup, jedziemy w dół

Karkonosze po raz kolejny nas oczarowały, nic więc dziwnego, że w głowie układają się plany na kolejne wędrówki. Opcji jest naprawdę bardzo wiele i aż trudno jest się zdecydować gdzie udamy się następnym razem. Mamy jednak nadzieję, że nastąpi to w niedalekiej przyszłości. 

Cenne wskazówki:
* szkak nie jest trudny, brak niebezpiecznych odcinków, jedynie na szczycie Szrenicy trzeba uważać na dzieci
* całość trasy z postojami i zjazdem do Szklarskiej Poręby zajęła nam 5 godzin
* wejście na teren Karkonoskiego Parku Narodowego jest płatne, bilet jednodniowy normalny jest w cenie 6zł, ulgowy 3zł
* do Wodospadu Kamieńczyka w okresie wakacyjnym można wejść w godzinach od 8:00 do 20:00, wejście płatne oddzielnie, bilet normalny w cenie 6zł, ulgowy w cenie 3zł. 
* Aktualny cennik Karkonoskiego Parku Narodowego można znaleźć tutaj
* szczegółowy cennik kolejki na Szrenicę można znaleźć tutaj