sobota, 15 lipca 2017

Roztocze z dzieckiem- pieszo, rowerem oraz kajakiem

Gdy w długi, czerwcowy weekend postanowiliśmy udać się na Roztocze, wiele osób dziwiło się dlaczego wybraliśmy akurat ten region Polski, często padało też stwierdzenie, że przecież tam nie ma co robić. My jednak uparcie twierdziliśmy, że wręcz przeciwnie, martwiliśmy się nawet czy nie braknie nam czasu na to wszystko co zaplanowaliśmy. Na Roztoczu spędziliśmy 5 bardzo aktywnych dni, podczas których były rowery, kajaki, piesze wędrówki oraz poznawanie architektury jednego z piękniejszych miast Polski, Zamościa. Nie było ani chwili na nudę i zdecydowanie mieliśmy co robić, a ten wpis jest dla tych, którzy wciąż czują się nieprzekonani do roztoczańskich klimatów oraz dla tych, którzy uważają, tak samo jak my, że Roztocze jest fantastyczne.

W drodze do Florianki
***Rowery *** 

Jeszcze przed wyjazdem na Roztocze założyliśmy, że naszym podstawowym środkiem transportu będą rowery. Wiedzieliśmy, że nie wszędzie uda nam się na nich dotrzeć, ale staraliśmy się codziennie wsiadać na nasze dwa kółka i w ten oto sposób przemierzać okolicę. Poza tym zatrzymaliśmy się w Józefowie, rowerowej stolicy Roztocza, więc  poczuliśmy się w obowiązku przetestować tamtejsze trasy rowerowe. Józefów, choć niewielki, okazał się bardzo dobrą bazą wypadową za równo do Roztoczańskiego Parku Narodowego jak i Puszczy Solskiej, więc z powodzeniem wykorzystaliśmy jego położenie.



Naszym pierwszym rowerowym celem była Florianka, leśna osada leżąca na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego. Miejsce to słynie z zachowawczej hodowli koników polskich, które są potomkami tarpanów. To piękne i bardzo ufne zwierzęta, więc po prostu musieliśmy je zobaczyć na własne oczy. Trasa rowerowa biegnąca z Józefowa do Florianki okazała się bardzo przyjemna, biegła ona głównie przez las, jedynie na wysokości Brzezin byliśmy zmuszeni jechać drogą, co ze względu na naszą córkę było trochę stresujące, zwłaszcza gdy mijały nas samochody. Gdy dotarliśmy do Florianki było już późne popołudnie, więc niestety nie spotkaliśmy nikogo z opiekunów, część koni znajdowała się już w stajni, ale kilka biegało jeszcze po zagrodzie. Na bliższy kontakt z konikami mogliśmy liczyć dopiero będąc w Zwierzyńcu, gdzie przy Stawach Echo spotkaliśmy dwie bardzo przyjaźnie nastawione sztuki, ale wycieczkę do Florianki i tak uważamy za bardzo udaną.



Kolejny Park Narodowy zdobyty



Florianka- Koniki polskie





Na kolejną wycieczkę udaliśmy się do Rezerwatu Czartowe Pole. To było połączenie fantastycznej przejażdżki, ze spokojną pieszą wędrówką po rezerwacie. Nasza trasa rowerowa, która swoją drogą była bardzo dobrze przygotowana, poprowadziła nas pomiędzy polami obsianymi zbożem oraz łąkami pełnymi maków. Otaczające nas widoki tak bardzo przypadły nam do gustu, że nawet po dotarciu do celu, postanowiliśmy jechać dalej, przed siebie, aż gdzieś w lesie skończyła nam się droga, więc uznaliśmy, że czas zawracać. Nim wyruszyliśmy na pieszą wędrówkę, zostawiliśmy rowery w specjalnie przygotowanej do tego strefie, gdzie prócz standardowych rowerowych stojaków znajdowały się dwie wiaty ze stolikami oraz mapa z zaznaczonymi trasami rowerowymi wschodniej części Polski, idealne miejsce na złapanie oddechu.










***Piesze wędrówki***

Szlak biegnący przez Rezerwat Przyrody Czartowe Pole najlepiej pokonać na własnych nogach, było kilku śmiałków, którzy próbowali zdobyć go na rowerze, niestety wcześniej czy później kończyło się to pchaniem dwóch kółek pod górę. Rezerwat przycupnął nad brzegiem rzeki Sopot, a liczne drewniane podesty, pomosty oraz schody, które dodają temu miejscu niebywałego uroku, umożliwiają jego bezproblemowe zwiedzanie. Szlak nie jest długi, nie śpiesząc się można go pokonać w  40 minut i według nas jest on doskonałym uzupełnieniem wspomnianej wyżej wycieczki rowerowej. 








Jeszcze tego samego dnia udaliśmy się na następną pieszą wędrówkę, po Rezerwacie Przyrody nad Tanwią, który powstał w 1958 roku. Ma on za zadanie chronić najpiękniejsze fragmenty dolin dwóch rzek, Tanwi oraz Jelenia, wraz z seriami małych wodospadów. W miejscowości Rebizanty znajduje się jego najciekawszy odcinek, z 24 progami, które zwane są „szumami”, więc chętnie wybraliśmy się w to miejsce na popołudniowy spacer. 






Na ostatnią naszą wędrówkę wybraliśmy się do Rezerwatu Ochrony Ścisłej Bukowa Góra. Bukowa Góra jest jednym z najbardziej znanych wzniesień na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego. Mimo, że nie jest wysoka, tylko 310 m n.p.m. warto się na nią wdrapać, chociażby po to, by zobaczyć jak funkcjonuje rezerwat ochrony ścisłej. Na szczycie znajduje się punkt widokowy, z którego rozpościera się piękna panorama na roztoczańskie pola i wieś Sochy. 

Wejście na teren Roztoczańskiego Parku Narodowego w Zwierzyńcu

W drodze na Bukową Górę



*** Kajaki ***

Będąc na Roztoczu grzechem by było nie wybrać się na kajaki. Na miłośników kajakowego szaleństwa czekają fantastyczne trasy po rzece Wieprz oraz Tanwi. My, z racji naszego niewielkiego doświadczenia, zdecydowaliśmy się na spływ po Wieprzu. Wybraliśmy odcinek podstawowy, który rozpoczął się w Obroczy, a zakończył na Zalewie Rudka w Zwierzyńcu. Przy organizacji spływu skorzystaliśmy z usług firmy Relaks, głównie dlatego, że w swojej ofercie posiadali kajaki trzyosobowe. Nasz spływ zajął nam niecałe dwie godziny, do pokonania mieliśmy 8 kilometrów. Rzeka na tym odcinku nie jest głęboka i w zasadzie pozbawiona jest większych trudności. Jedynym utrudnieniem, z jakim się spotkaliśmy, były poukrywane pod wodą pniaki ściętych drzew, na których z łatwością można było utknąć, ale dzięki temu oraz dzięki licznym meandrom naprawdę nie można było się nudzić. Spływ uznajemy za bardzo udany i chętnie jeszcze raz to powtórzymy. 

Spływ po Wieprzu, Obrocz- Zalew Rudka

***Spacer po pięknym polskim mieście***

Po kajakach postanowiliśmy wybrać się do Zamościa na spacer po przepięknym starym mieście, które zostało wpisane na listę UNESCO. Zamość przywitał nas opadami deszczu, ale i tak nie zmieniliśmy naszych planów. Naszą wizytę rozpoczęliśmy od odwiedzenia punktu informacji turystycznej, gdzie zaopatrzyliśmy się w mapkę, a potem ruszyliśmy na podbój miasta. W Zamościu spędziliśmy całe nasze popołudnie podziwiając to wszystko co w nim najpiękniejsze. Zamojski ratusz, ormiańskie kamieniczki, pozostałości po imponującej twierdzy, katedra z kryptami Zamoyskich oraz ich pałac, to najważniejsze zabytki, które trzeba zobaczyć. 

Zamość




Kamienice ormiańskie

Pozostałości po Twierdzy zamojskiej

Krypyt Zamoyskich 


Brama Szczebrzeska

Pałac Zamojskich
***Co jeszcze?***

Na Zamościu nasze zwiedzanie się nie zakończyło, pod nosem mieliśmy w końcu jeszcze Zwierzyniec, z kościołem na wodzie oraz zwierzynieckim browarem. Będąc w Zwierzyńcu warto również zajrzeć do Ośrodka Edukacyjno-Muzealnego Roztoczańskiego Parku Narodowego, w którym można dowiedzieć się wielu ciekawych informacji na temat parku, wybrać się na spacer nad Stawy Echo oraz wdrapać się na Bukową Górę. 

Kościół na wodzie w Zwierzyńcu


Na terenie Ośrodka Edukacyjno-Muzealnego Roztoczańskiego Parku Narodowego
Będąc w Józefowie nie można pominąć dobrze zachowanych kurhanów oraz kamieniołomu, a latem warto udać się na plażę nad zalew.

Zalew w Józefowie
Wieża widokowa w Józefowie
Kamieniołom

Kurhany w Józefowie


Roztocze oczarowało nas swoim niesamowitym klimatem. To idealne miejsce dla miłośników aktywnego spędzania czasu, gwarantujemy, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Na Roztoczu nie ma czasu na nudę i warto przekonać się o tym na własnej skórze. My wróciliśmy zachwyceni i już planujemy kolejny wypad w kierunku Wschodniej części Polski. 

Cenne wskazówki:
* przez Roztocze przebiegają szlaki rowerowe Green Velo
* na zwiedzanie Zamościa warto przeznaczyć przynajmniej jeden dzień
* na spływy kajakowe polecamy firmę Relaks, głównie za to, że posiadają oni trzyosobowe kajaki, co dla nas było bardzo ważne i znacząco poprawiło komfort naszego spływu
* dla osób, które rozpoczynają swoją przygodę z kajakami polecamy spływ po Wieprzu trasą podstawową z Obroczy nad Zalew Rudka
* wstęp na ścieżkę prowadzącą na Bukową Górę oraz na trasę rowerową prowadzącą do Florianki (Rybakówka - Florianka –Górecko Stare) jest płatny. Więcej szczegółów na temat opłat można znaleźć na stronie Roztoczańskiego Parku Narodowego.
* w Zwierzyńcu warto zajrzeć do Ośrodka Edukacyjno-Muzealnego (OEM) Roztoczańskiego Parku Narodowego
* polecamy także zwierzyniecki Browar
* jako bazę wypadową na podbój Roztocza polecamy wybrać Zwierzyniec, bądź Józefów, przy czy Zwierzyniec jest dużo bardziej turystyczny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz